Proponuję pokazywać teledysk do utworu „Gravity Ends Here” Piotra Paduszyńskiego i Tomasza Mreńcy na zajęciach z kompozycji kadru. Rozumiana w kontekście wizualnym oraz w kontekście muzycznym kompozycja ma nieco odmienne znaczenia. Ten wideoklip jest jednak przykładem do zilustrowania wspólnej definicji.
Piękne ujęcia, które oddają klimat muzyki zdają się nie być jedynie jej odbiciem, ilustracją. Ujęcia są zakomponowane w ten sposób, że brzmią. Artyści wygrywają tu nie tylko nuty, ale i ruch, światło, kształty; słyszalny rytm łączy się z rytmem filmowanych obiektów, ich faktur, elementów, cieni. Nie tylko widzimy, ale i słyszymy kompozycję kadru. Można się uczyć z tego teledysku, czym ona właściwie jest.
Ale „Gravity Ends Here” to nie tylko świetny materiał dydaktyczny, on przede wszystkim dostarcza głębokich doznań artystycznych. Może wzruszeń, czy refleksji nad kondycją ludzkiej egzystencji. Jest o czymś tajemniczym. Przepięknie tajemniczym. I jest to bez dwóch zdań wspaniała muzyka, choć moim zdaniem więcej znaczy w zespoleniu z obrazem – jako przykład sztuki interdyscyplinarnej. Dlatego podaję nazwisko trzeciego twórcy, tego odpowiedzialnego za warstwę wizualną – Filip Jarzyński tak pięknie sfilmował muzykę Piotra Paduszyńskiego i Tomasza Mreńcy.
