Maszt radiowy w Konstantynowie – to się kryje pod nazwą zespołu. I twórców z Brazylii on zafascynował. Niezbadane są ścieżki artystycznych poszukiwań. Tym bardziej, że te, którymi podąża Torre de Rádio de Varsóvia wiodą w dość poetyckie wymiary, w jakich z pewną trudnością umiejscawia się obiekty techniki (nawet te z Konstantynowa). Piosenka „o sol pinta retratos de um futuro que nunca existiu” powstała na kanwie „lirycznej nuty”, którą zespół umiejętnie przykrywa surowością, niedbałą nonszalancją, taką manierą od niechcenia grania. Tak, że słuchając jesteśmy bardziej w garażu niż na wieczorku poetyckim.
No, ale jest to maniera, zamierzony efekt i myślę, że przemyślana kompozycja, a nie fragment z próby. Przekonuje emocjonalność tego nagrania, jakaś specyficzna tęsknota przebijająca zza tych mało wyrafinowanych garażowych brzmień. Gdy w okolicznościach mało wyrafinowanej codzienności tęskni się za czymś niesamowitym, to to brzmi dokładnie tak, jak ta piosenka i wygląda jak jej okładka. Bardzo trafny numer.
