3 sierpnia 2025, Katowice, Scena Trójki
Brzmieli inaczej niż na YouTubie. Rozumiem, że koncert rodzi potrzebę innej stylistyki, ale to niespotykane – do tego stopnia się przeobrazić. „Holy, holy”, którym Geordie Greep z zespołem zakończył swój występ na OFF Festivalu 2025, niewiele miał wspólnego z wersją z wideoklipu, choć publiczność przy tej koncertowej wersji oszalała. Big-badowej melodyki w tym występie nie było dużo, przeważały mocne gitary, niedbające o żadną melodię i bas. Zwróciło to moją uwagę, jak bas wyraźnie słychać.
Robili ze swoją muzyką niewiarygodne rzeczy, co myślę uczyni ten koncert na długo żywym w pamięci. W jednym z tekstów utworów Geordie Greep wypowiedział słowa music is just noise i chyba właśnie hałas był dominującym elementem jego występu, choć jego zespół zaprezentował go inaczej niż wszyscy. To robi wrażenie, gdy on w tym hałasie zaczyna śpiewać jak wodzirej z dancingów, nie do podrobienia jest to twórczość i ten koncert był dla mnie szczególnym doznaniem podczas tegorocznej edycji festiwalu.
Śmieszne, że przez cały czas na tle sceny wyświetlał się zegar z godziną, łącznie z sekundami, tak jakby to były zawody. Nie wiem czy to stanowiło sugestię, ale mam wrażenie, że to był trochę taki koncert – na osiągnięcie wyniku. Prezentacja umiejętności. Rzeczywiście są one zdumiewające. Ale miałam uczucie, że moja rola w tym wydarzeniu, jako elementu publiczności, jest taka, że mam po prostu podziwiać panów występujących na scenie.
