Wychodzi na to, że mają trzy utwory – single roku 2025 (każdy z teledyskiem): „Mgła”, „Jesień”, „W następnym życiu” – tyle można znaleźć w sieci. To mało. Za dobre to […]
Koncert Agaty Karczewskiej we Wrocławiu
21 listopada 2025, Wrocław, Firlej Ustawili krzesła. Więc nie będziemy tańczyć. Czeka nas akustyczny występ solo, country w stylu kawiarnianym, w formie poezji śpiewanej – tak sobie pomyślałam. A potem […]
„Dead Anthems” The Rumjacks
Nie! Znowu jakieś czaszki – powiedziałam na głos otwierając kolejnego maila z zapowiedzią muzyczną. „Dead Anthems”, weźcie mnie dobijcie, kolejni piewcy apokaliptycznej śmierci. Po kilkunastu z kolei fragmentach twórczości muzycznej […]
„Basia’s Palace” Basia Bulat
Na płycie „Basia’s Palace” Basia Bulat dostarcza przyjemności przebywania. Myślę, że o to chodziło – świetnie składa się ta muzyka w opis miejsca i kreację przestrzeni. Można poczuć się jak […]
„Radio Red” Laura Groves
Ona po prostu śpiewa. I właściwie nic innego, godnego uwagi nie dzieje się na tej płycie. Śpiewa w starym stylu, długimi głoskami o nieprzewidywalnym zakończeniu, piętrzy melodie jak falbany balowej […]
„Engine of Hell” Emma Ruth Rundle
W kwestii lamentacyjnej muzyki, której może ktoś w tych dniach potrzebuje, „Engine of Hell” Emmy Ruth Rundle wyprzedza konkurencję. Jest dla mnie zagadką, jak taki pomysł na płytę mógł tak […]
„Waska Matisiwin” Laura Niquay
O muzyce Laury Niquay zwykle mówi się w kontekście czegoś oryginalnego, czego nikt inny nie robi. Nie w formie zyskującej aż tak wielki poklask. Chciałabym ten kontekst porzucić i zaproponować […]
„200 weeks ago” Vołosi
Zapiera dech swoim tempem, jakby gnała ta muzyka gdzieś za horyzont albo na zatracenie. W każdym razie gdzieś w przyszłość (złudną nostalgię sugeruje tytuł). Jest pewna siebie i odważna, zabiera […]
„And Out Of The Void Came Love” The Veils
Niezbyt zauważalna jest to muzyka, chciałoby się powiedzieć, że taka, która „nie szuka poklasku”. Ta wielka miłość rzucająca się w oczy z okładki wyłania się zupełnie zwyczajnie, niespiesznie i cicho. […]
„Age of Apathy” Aoife O’Donovan
Słuchanie tej płyty mogłoby być właściwie zaleceniem terapeutycznym. Koi, uspokaja, napełnia pewnością, że wszystko jest dobrze i że nic nie trzeba. Choć nie jest o niczym, choć nie jest wesoła, […]
