Szybko to idzie. Gallus mają na epce „Cool To Drive” pięć piosenek i nie obawiają się ich użyć. Wiedzą jak – przykuwającym uwagę tekstem („Cool To Drive”) (bo jak ktoś […]
„Polámeme svoje ID?” Berlin Manson
Muzyka drugiego planu robi tu świetną robotę. Za tym frontowym rapem i rytmem tak surowym i ciętym, że od razu wiadomo, jak bardzo poważnie należy te wypowiedzi traktować, rozbrzmiewa coś, […]
„Loveworms” Loveworms
Słuchanie płyty „Loveworms” jest jak przeglądane zawartości pudełka wypełnionego pamiątkami, które sprawiają radość. Tych zaledwie siedem utworów, z których jeden to żart, które razem stanowią nieco ponad dwadzieścia minut autorskiej […]
„The window of his room” poto&aby
Tranzycja przez okno przebiega w dwie strony, w zależności od kierunku widzi się inaczej, widzi się coś innego. Albo patrzy się na ulice, albo zagląda się ludziom do domów. Wychodzi […]
„Social Animal” Skuund
Słyszałam już taką muzykę wielokrotnie. Ale nie lubię opisywać płyt poprzez porównania, więc nie będę odnosić się do zdefiniowanych skojarzeń. Ci, który lubią taką muzykę, od pierwszej chwili rozpoznają, że […]
„Someone Who Isn’t Me” Can’t Swim
Płyta z założenia nieszczera. Tak zapowiedzieli ją jej twórcy, twierdząc, że to nie jest muzyka, która ich definiuje, ale chcieli czegoś takiego spróbować. Byłam ciekawa, czy to może się udać. […]
„Say Less” Nothing
Jawi się w tej piosence tyle niespodziewanych aspektów piękna, że nie wiem czym najpierw się zachwycić. Tą pierwszoplanową perkusją, psychodelizująco-przesterowanym jazgotem gitar czy sennym wokalem, który unosi się na tej […]
„Paharda” Nürnberg
Brzmienia w stylu cold wave zawsze trafiają w mój słaby punkt. Mogę być nieobiektywna, chociaż wątpię, bym akurat przy tego typu muzyce zachwyciła się byle czym. Przemawia do mnie jej […]
„Wicked Witch” White Legs
W niewytłumaczalny sposób pierwsza piosenka z tej epki chwyciła mnie za serce, jakimś nostalgicznym wspomnieniem, które nie od razu zidentyfikowałam. Dopiero przy którymś z kolei wysłuchaniu refrenu zrozumiałam, że ta […]
„Lone Wolf” Naia izumi
Usłyszawszy „Soft Spoken Woman” z miejsca zostałam wielbicielką Naii izumi, więc w ciemno mogłabym polecić jej nową epkę „Lone Wolf”. Ale oczywiście ściemniać nie będę, bo nazywając siebie wielbicielką jak […]
