Maszt radiowy w Konstantynowie – to się kryje pod nazwą zespołu. I twórców z Brazylii on zafascynował. Niezbadane są ścieżki artystycznych poszukiwań. Tym bardziej, że te, którymi podąża Torre de […]
„Birthmarks” Bambara
Sylvia Plath pisała w swoich dziennikach: Samotny spacer pustą ulicą wywołuje pewien niepowtarzalny nastrój zachwytu. Rozmyte światło rzucane przez księżyc oraz reflektory latarni tworzą jakby oświetlenie pustej sceny, stworzonej dla […]
„Koniec świata” Heima
Koniec wakacji to dobry moment, by wydać płytę pod tytułem „Koniec świata”. Wpasowuje się w nastrój dobrowolnej rezygnacji z czegoś (bo przecież termin wakacji to taka nieformalna umowa społeczna). I […]
„Triptych” Miss Velvet
Miss Velvet – nie przesadza z tą aksamitnością. Jej twórczość dobrze robi na zszargane nerwy. Neutralizuje rzeczywistość, która gna bez namysłu, która wrzeszczy absurdalnymi atrakcjami, która zawalając trzema etatami wciąż […]
„Bunt” Sad Smiles
Imponująco zaczynają, wyrazistym cytatem z klasycznego rocka. To zwykle zwraca uwagę, gdy młodzi twórcy cytują takie rzeczy. Jest swojego rodzaju komunikatem, że ma się do czynienia z nie byle kim […]
„Spinofonia III” Spinofonia
Spinofonia swoją płytę „Spinofonia III” rozpoczyna jakby księgą cytatów. Czy to cover, czy to plagiat? Nie, to „Zegar pewnej epoki”. Taki tytuł nosi pierwszy utwór i zespół komunikuje nim bardzo […]
„Paranoid Betazoid” 1965
Dziesięć lat temu wiele radości sprawiła mi ich debiutancka płyta „High Time”. A teraz radość jeszcze większą do mojego życia wnosi ta nowa epka – „Paranoid Betazoid”. Tak wiele świetnych […]
„Świat z tektury” Heima
Swoją nową EPkę zespół Heima rozpoczyna od strachu. Tytułowy utwór „Świat z tektury”, który otwiera płytę, jest wymownym obrazem lichości aktualnych warunków życia, bezbronnych wobec zagrożeń mroku. Jest o strachu, […]
„...And The Lord Don’t Think I Can Handle It” The Silver Lines
Czasem to zadziwiające, że może być tak łatwo. Jakby nie wymagało to żadnego przygotowania ani pracy. A jednak utrzymanie na jednym, wysokim, poziomie emocji i energii przez cały czas trwania […]
„La belle histoire” Ferdinant
Nie lubię przypisywania konkretnym narodom konkretnych umiejętności [że to spłyca obraz świata i jest nieprawdziwe, niesprawiedliwe często], ale nie potrafiłam zastąpić tej myśli inną, więc tak napiszę, że tylko Francuzi… […]
