25 lutego 2020 | Szklarnia | Wrocław Dostałam na maila informację prasową o jego trasie koncertowej, w której przeczytałam następujące zdanie: „Dziennikarze brytyjskiego Radia BBC głoszą: Ten chłopak przesłał nam […]
„Black Disease” Henry David’s GUN
Ja kiedyś przeczytałam „Moby Dicka”, to pamiętam, chociaż z samej jego treści – niewiele. Z grubsza tyle, że chodzi właśnie o to, żeby nie ganiać za białym wielorybem, bo dopadnie […]
„The Road” Henry No Hurry
Wczoraj w pociągu przypadkowo usłyszałam rozmowę jednego pana, który powiedział, że w ciągu 15 lat przejechał na rowerze 46 tysięcy kilometrów, po tym, jak lekarz zabronił mu grać w piłkę. […]
„Emotions and Math” Margaret Glaspy
Debiutancką płytą Margaret Glaspy zainteresowała mnie jedna recenzja we francuskiej prasie, porównująca jej śpiewanie (i granie) do zachowania młodej dziewczyny, która opróżnia całą zawartość swojego plecaka na stół w poszukiwaniu […]
„The Fast Times Will Be My Fuel” Tim Hampshire
Niestety moda na „low cost” zdobywa z coraz to większym impetem coraz rozleglejsze obszary życia i twórczości. Muzykę także. Na to wychodzi, bo który to już raz piszę o „śpiewakach […]
„Bezśnieże” Lili Liliana
Bywa czasem tak, że jest za dużo ciepłych dni, wtedy nagrywa się smutne, letnie płyty. Takie, na przykład, jak „Bezśnieże” Lili Liliany. Krótka, melancholijna, filigranowa epka, tak delikatna, że ma […]
„Over the Fence and Far Away” Henry David’s GUN
Mam wrażenie, że ostatnio jest jakiś niepokojący wysyp przeraźliwie lirycznych wokalistów, którzy szepczą coś do swoich gitar tak, że słuchając ich aż hemoglobina spada. Dlatego bałam się debiutanckiej płyty Henry […]
„Travelling Song” Lasse Matthiessen
Włączyłam tę piosenkę, bo Basia z Krakowa poleciła mi koncert Niepokornych, na którym Lasse Matthiessen wystąpi. I w trzydziestej sekundzie „Travelling Song” byłam nią już do reszty zauroczona, w drugiej […]
„Crane Your Neck” Lady Lamb The Beekeeper
Przez całe dwie minuty jest to milutka pioseneczka, w klimacie owieczek, pszczółek i dziewczynki z gitarą. Może przesadnie używam zdrobnień, bo nie jest to znowu żaden rodzaj infantylnej muzyki, jest […]
„Ludlow Street” Suzanne Vega
Z cyklu wygrzebane piosenki. Nie rozumiem jak to jest możliwe, że najsłynniejszym utworem Suzanne Vegi jest jeden z najbardziej irytujących, jakie w ogóle powstały w historii muzyki, banalny „Tom’s Diner”. […]
