„When A Flower Doesn’t Grow” Softcult

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Da się wyczuć nastrój niemocy. Senność. Lub inne zdefiniowane wedle waszego odczucia przyczyny tego niemożliwego tytułowego rozkwitu. Softcult stworzyły płytę bardzo ładnie i konsekwentnie utrzymaną w jednym specyficznym klimacie. Nawet jeśli jest energiczna, a w wielu fragmentach jest, to ten rockowy pęd i wrzask słyszymy jakby przez firanki z gazy, przez fakturę miękką, mleczną, która tłumi mocne dźwięki i wygładza ostre kształty.

Softcult – nazwa zespołu jest tu jak najbardziej na miejscu. „When A Flower Doesn’t Grow” – tytuł trochę się droczy, jeśli chcielibyśmy pobawić się w szukanie dosłownego sensu w nazwach. Bo niemożliwe jest stworzenie takiego albumu bez artystycznego wzrostu, bez świadomej i konsekwentnie realizowanej wizji autorskiego brzmienia. Softcult nagrały bardzo dojrzałą płytę i bardzo przyjemną w odbiorze. Jej szczególnie dobry fragment to postępujące po sobie utwory: „I Held You Like Glass” i „Queen Of Nothing” (tak, siódme utwory na płycie zwykle są najlepsze 😊).

W zasadzie w całości jest to szczególna muzyka, ale na swój sposób mało wyrazista. Po kilku dniach od przesłuchania płyty „When A Flower Doesn’t Grow” pamiętam, że była ładna, ale nie mogę przypomnieć sobie żadnego motywu, frazy, refrenu, melodii. Może to z przepracowania, a może ta zasłona z gazy o autorskim splocie stworzona została trochę zbyt grubą nicią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top
¿Dlaczego Nie Gra?
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.