„Z prądem” Julia Milewska

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Na płycie „Z prądem” Julia Milewska prezentuje to, co można zrobić z piosenką, gdy się wie do czego służy. Można na przykład komuś uspokoić dzień, uporządkować myśli, dać bezpieczne schronienie w dźwiękach, które izolują od wrzasku, zaprosić do śpiewania, a nawet uzewnętrzniania swoich własnych myśli w jakimś twórczym koncepcie. „Z prądem” Julii Milewskiej jest dobrym przykładem tego, jak wiele można ludziom dać, pięknie śpiewając.

Tak odbieram tę płytę – jak obdarowanie. Jak imponująco opakowany prezent z wielką kokardą. Można się nim zachwycić, ale wiadomo – w twórczości powierzchowność niewiele znaczy. Z tym, że Julia Milewska nie obdarowuje na pokaz, wartościową zawartość tego prezentu każdy odkrywa w swojej prywatności. „Z prądem” jest z jednej strony minimalistyczną płytą, taką w sam raz dla kameralnej publiczności. Ale jednak, ten perfekcyjny wokal, stylowe brzmienie, wysoki poziom warstwy instrumentalnej nie pozwalają myśleć o tej płycie w kategorii „mini-projektu”.

Choć to tylko epka, to rozpycha się w pamięci, zawłaszcza uwagę i rozrasta się do rozmiarów muzycznego dzieła absorbującego znaczne pokłady czasu (gdy słucha się go w kółko). „Z prądem” Julii Milewskiej – pięć jednakowo dobrych utworów, z których co się pamięta najlepiej? Przyjemność, z jaką się ich słuchało.


Zobacz również:
„Alchemia zmierzchu” Julia Milewska
„Szczęście” Julia Milewska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top
¿Dlaczego Nie Gra?
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.