„Nieśmiesznie” Paweł Przyborowski

Płyta „Nieśmiesznie” Pawła Przyborowskiego ma coś, o czym mogę wypowiedzieć się z całkowitą pewnością – bardzo dobre teksty. Nie potrafiąc grać na żadnym instrumencie, kunszt muzyczny mogę ocenić tylko na podstawie własnych wrażeń, ale dobre brzmienie słów wiem jak trudno się tworzy. Teksty Pawła Przyborowskiego brzmią dobrze i wiele znaczą. Ale i tak, pamiętając poprzednie wydawnictwo zatytułowane „Przykład opowiadania niepogodnego”, najmilej na płycie „Nieśmiesznie” zaskoczyła mnie muzyka. Nie jest to jakieś artystyczne, awangardowe dzieło dźwiękowe, które trudno zdefiniować. Jest to normalna płyta z muzyką, z piosenkami, czy – jeśli ktoś woli, by donioślej brzmiało (fakt, nie są to rzeczy błahe) – utworami muzycznymi.

Zgodne z tytułem „nieśmieszne” teksty wpisane są tu w dźwięki dość taneczne o funkująco-elektronicznych odcieniach, subtelnych, stonowanych, niekontrastujących zbytnio z powagą słów, ale jednak cała ta płyta nieźle się „buja”. Ma to głównie tę zaletę, że łatwo i z zaciekawieniem się tego słucha, no a inne zalety już nie są potrzebne, by móc płytę nazwać dobrą.

Jedna z moich ulubionych fraz brzmi: pogoda dzisiaj jest na niewchodzenie do nowych miejsc i tak ładnie nawiązuje do jednej z kolejnych piosenek zatytułowanych „Paskudna pogoda”. Najlepszy refren ma, moim zdaniem, „Przemysł pogardy” – charakterystyczna piosenka posiadająca właściwie sam refren bez zwrotek. I tak wszystkie utwory na tej płycie jakoś do siebie pasują, kontynuują wątki albo się dopełniają, wszystko jest tu paskudno-pogardliwie-przemoczone, ale w takim nastroju wytrwania i siły. Nie jest to depresyjna płyta, raczej krytyczna wobec rzeczywistości, ale pozwalająca wierzyć w istnienie lepszych rozwiązań. Mądra, ciekawa i przyjemna dla słuchaczy.


Zobacz również:
„Przykład opowiadania niepogodnego” Łbik Przyborowski

1 thought on “„Nieśmiesznie” Paweł Przyborowski”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *