„Pies” Duch Delta

„Pies” wydaje się być piosenką tak pospolitą, że wyrażenie na jej temat opinii dłuższej od dwuzdaniowego komentarza jawi się jako niemożliwe i bezsensowne. „No, fajny numer, ale co z tego?”. I tu samemu można się zaskoczyć, próbując odpowiedzieć na to pytanie. Bo okazuje się, że z tej zwykłej, łatwej piosenki coś jednak wynika. Przede wszystkim, ma przesłanie, które odczytać można w końcówce wideoklipu: „W pogoni za lepszej jakości życiem, zdarzają się sytuacje, na które nie masz wpływu. Pamiętaj jednak, że masz głos, którego nie da się zagłuszyć szczekaniem”. I gdy się o tym pamięta, to za drugim razem słucha się „Psa” już inaczej.

Temat tej piosenki zasadniczo nie jest optymistyczny, co uznać można za typowe dla bluesowej muzyki. Ale Duchowi Delcie (przepraszam jeśli źle odmieniam) w tym wydaniu daleko do posępności. Wykazują się mało popularną, szorstką, bluesrockową pogodą ducha, więc to chyba nie jest aż tak pospolita piosenka. Gorzka, a poprawia nastrój. Niecodziennie się takie słyszy.

P.S.
Do wideoklipu mam dwie życzliwe uwagi – poruszona kamera w 12 sekundzie i błędy interpunkcyjne w końcowym przesłaniu (ja bym to napisała tak jak w treści tego posta).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *